Chorwacja to kraj żwiru, a kto przyjeżdża z oczekiwaniem śródziemnomorskiego piasku, pierwsze popołudnie spędza na przestawianiu się. To, co Adriatyk daje w zamian, to przejrzystość wody, z którą żadne piaszczyste wybrzeże się nie równa, bo na dnie nie ma nic, co dałoby się zmącić. Możesz stać po pierś i przeczytać metkę na własnych palcach u stóp.
Wokół Zadaru kąpiel dzieli się na cztery rodzaje, a wybranie właściwego na dany dzień liczy się bardziej niż wybranie właściwej plaży.
Kolovare: plaża samego miasta
Kolovare to plaża, z której korzysta sam Zadar, na południowym brzegu dziesięć minut spaceru pod murami. Nie są piaskiem i nie udają: betonowe platformy kąpielowe i żwir, drabinki do głębokiej czystej wody, sosnowy cień z tyłu i promenada na całej długości.
To, co mają zamiast piasku, to bliskość i charakter. Pływacy robią tu długości o siódmej rano, rodziny przychodzą po obiedzie, a tarasy zapełniają się, gdy światło opada. Są prysznice, ratownik w sezonie i kawiarnie wzdłuż promenady. Wieża do skoków jest stałym elementem, a kolejka nastolatków na niej niezawodną cechą każdego sierpniowego popołudnia.
Dla wszystkich mieszkających na starym mieście to wybór domyślny: dość blisko, by wykąpać się przed kolacją bez żadnego planowania.
Borik i Puntamika: brzeg turystyczny

Cztery kilometry na północny zachód w Boriku są hotele, kemping i marina, a jego plaża jest powodem, dla którego tam stoją. Woda opada łagodnie przez piasek i drobny żwir, zatoka jest osłonięta na tyle, by przez większość dni pozostać spokojna, a wszystko jest przygotowane: leżaki i parasole do wynajęcia, prysznice, rowery wodne i deski do wiosłowania, bary i pizzerie za brzegiem.
To wybór z małymi dziećmi i to, czego się unika, gdy szuka się ciszy, bo w lipcu i sierpniu to najruchliwsza woda w Zadarze i wcale tego nie ukrywa. Autobus miejski dociera w około piętnaście minut, więc z tej plaży może korzystać także pobyt w murach.
Puntamika ciągnie się na północ od Boriku w tym samym stylu, nieco spokojniejsza, z latarnią na cyplu.
Punta Bajlo i brzeg Dikla: spokojna opcja
Idź dalej na północny zachód za Diklo, a wybrzeże staje się zalesione i skaliste. Punta Bajlo to porośnięty sosnami cypel, gdzie drzewa schodzą do kamiennych płyt i małych żwirowych zatoczek, a woda szybko opada w czysty błękit. Nie ma leżaków, nie ma muzyki i nie ma nic poza tym, co przyniesiesz sam.
W tym tkwi urok. Tu idą miejscowi, gdy Borik robi się głośny, a brzeg pasuje pewnym pływakom i snorkelującym znacznie bardziej niż małym dzieciom, bo większość wejść prowadzi po skale, a nie w płyciznę. Późne popołudnie jest najlepsze, gdy cypel łapie słońce, a woda jest jeszcze ciepła.
Dotarcie oznacza jazdę, autobus i marsz albo długi spacer ścieżką nadbrzeżną. Weź wodę.
Nin: piasek i błoto
Po piasek w ilościach wyjeżdża się z miasta. Plaża Królowej w Ninie, dwadzieścia pięć minut na północny zachód, ciągnie się około trzech kilometrów prawdziwego drobnego piasku w lagunie tak płytkiej, że po stu metrach brodzenia woda wciąż sięga do pasa. Nagrzewa się wcześnie w sezonie i trzyma ciepło w jesień, co daje najlepsze majowe i październikowe kąpiele w regionie.
Na jednym końcu jest błoto peloidowe, od stuleci używane leczniczo i wciąż nakładane przez gości, którzy suszą je na słońcu przed spłukaniem. Za plażą leżą solniska i stare miasteczko Ninu na własnej wysepce. Przez wodę horyzont wypełnia Velebit.
Haczykiem jest odsłonięcie. Przy silnej burzy laguna robi się wzburzona i zimna, a dzień przepada, więc zanim zdecydujesz się na jazdę, sprawdź wiatr.
Zaton i brzeg przy kempingu
Między Zadarem a Ninem Zaton ma długi płytki brzeg przy wioskach wakacyjnych i naturalną plażę za nimi. To teren rodzinny, wygodny i nieco zorganizowany, i najbardziej ma sens, jeśli i tak tam mieszkasz.
Wyspy, jeśli chcesz się porządnie wykąpać
Najlepsza kąpiel przy Zadarze nie jest w Zadarze. Ugljan jest dla pieszego dwadzieścia minut dalej, a jego zatoki są spokojniejsze niż cokolwiek na brzegu lądowym. Dugi otok, dalej w morzu, ma Sakarun, długą jasną zatokę, której woda przybiera barwę sprzedającą całe chorwackie wybrzeże. Dzień na łodzi w Kornatach zwykle obejmuje dwa albo trzy postoje na kąpiel w wodzie, gdzie nie widać nic innego.
Jeśli masz jeden dzień i chcesz jednej kąpieli, którą zapamiętasz, spędź go tam.
Kultura kąpielowa i czego od ciebie oczekuje
Chorwacki savoir-vivre plażowy odbiega od kurortowej normy w drobiazgach, które warto znać. Opalanie topless jest zwyczajne i nikt nie komentuje; naturyzm jest dozwolony na oznaczonych odcinkach, a to wybrzeże ma z nim dłuższą historię niż większość. Muzyka z głośnika traktowana jest jak narzucanie się, a nie prawo, zwłaszcza na skalistych brzegach, gdzie ludzie szli dwadzieścia minut właśnie po to, by jej uniknąć. Psy są w sezonie zakazane na głównych plażach miejskich i całkowicie mile widziane na dzikim brzegu za Diklem.
Betonowa platforma kąpielowa, którą goście czasem czytają jako brzydki kompromis, jest celowym lokalnym wynalazkiem. Daje płaską suchą powierzchnię, drabinkę do głębokiej wody i zero piasku w czymkolwiek, co masz. Po tygodniu kąpieli z takiej platformy piaszczysta alternatywa zaczyna wyglądać jak praca.
Bary plażowe otwierają kawą dla wczesnych kąpiących się i stają się barami, gdy słońce opada, więc ten sam taras o ósmej rano podaje espresso, a o ósmej wieczorem spritza. Prawie wszystkie są sezonowe, otwierają około maja i zamykają we wrześniu albo październiku, co czyni je najczystszym znakiem, kiedy zadarskie lato się zaczyna i kończy.
Kąpiel z dziećmi
Borik to odpowiedź dla wszystkich poniżej mniej więcej szóstego roku życia. Opada łagodnie, dnem jest piasek i drobny żwir zamiast skały, woda pozostaje płytka daleko od brzegu, a prysznice, jedzenie i leżaki są trzydzieści metrów od ręcznika. Nin to druga możliwość i chyba lepsza, bo laguna jest ciepła i sięga do pasa przez sto metrów, choć jazda i podatność na wiatr czynią z niej decyzję, a nie wybór domyślny.
Kolovare pasują pewnym pływakom od ósmego roku wzwyż, bo drabinki prowadzą prosto do głębokiej wody. Punta Bajlo i skalisty brzeg są raczej dla nastolatków i dorosłych niż dla małych dzieci.
W każdym wieku buty do wody rozwiązują dwa problemy, które to wybrzeże niezawodnie produkuje: kamienie zbyt gorące, by na nich stać o drugiej po południu, i kolce jeżowców na skałach.
Gdy wiatr decyduje za ciebie
Burza to suchy północno-wschodni wiatr schodzący z Velebitu i największa niewiadoma w każdym tutejszym planie plażowym. Ze spokojnego poranka robi w godzinę zimne wzburzone popołudnie, a najmocniej uderza w odsłonięty brzeg północno-zachodni, co oznacza, że Nin i płycizny Zatonu pierwsze robią się nieprzyjemne.
W dzień z burzą osłoniętą odpowiedzią jest strona południowa. Kolovare, wciśnięte pod mury, trzymają się znacznie lepiej, a zatoki po lądowej stronie Ugljanu są jeszcze spokojniejsze. Jugo, ciepły wiatr południowy, robi odwrotnie i wzburza brzeg południowy, podczas gdy północ się wygładza.
Prognoza wymieniająca burzę z nazwy mówi ci, byś zmienił plan, a nie godzinę wyjścia.
Informacje praktyczne
Buty do wody. Na żwirowym i skalistym wybrzeżu nie są kapryśnym dodatkiem; jeżowce żyją na skałach, a ich kolce zostają w stopie.
Burza. Suchy północno-wschodni wiatr potrafi zamienić gładki poranek w popołudnie, w którym się nie kąpie, zwłaszcza w odsłoniętych miejscach jak Nin. Osłonięte zatoki w Boriku i na Ugljanie radzą sobie z nim znacznie lepiej.
Sezon. Morze jest ciepłe od czerwca i pozostaje zdatne do kąpieli do października, a miejscowi wchodzą jeszcze w połowie tego miesiąca. Maj jest zimny, ale plaże są puste.
Zaplecze. Kolovare i Borik mają w sezonie prysznice, przebieralnie i ratowników. Punta Bajlo i skalisty brzeg nie mają zupełnie nic, a do najbliższej kawiarni jest spacer.
Cień. Sosny za brzegiem są w większości tych miejsc jedynym cieniem, a w sierpniu do dziesiątej rano każdy skrawek jest zajęty. Idź wcześnie albo przynieś parasol.





