Przed Zadarem leży więcej wysp niż przed jakimkolwiek innym miastem na tym wybrzeżu: archipelag liczy około dwustu czterdziestu wysp, wysepek i raf, z których kilkanaście jest zamieszkanych. Z Rivy patrzysz na Ugljan, dość blisko, by widzieć jadące po nim samochody, a za nim leży cała reszta.
Najbardziej użyteczną rzeczą do zrozumienia przed jakimkolwiek planowaniem jest to, że statki odpływają z dwóch różnych miejsc i z dwóch różnych powodów, a mylenie ich będzie cię kosztować poranek.
Dwa porty, dwa rodzaje statków
Promy samochodowe i rozkładowe statki pasażerskie odpływają z Gaženicy, około trzech kilometrów na południowy wschód od półwyspu. Port przeniósł się tam kilka lat temu, a korzystają z niego także linie międzynarodowe i wycieczkowce. Ma kasy biletowe, parking i poczekalnię, a od starego miasta dzieli go piętnaście minut autobusem albo dziesięć taksówką.
Riva, promenada wzdłuż półwyspu, przyjmuje tylko małe jednostki wycieczkowe: dzienne statki na Kornaty, rejsy o zachodzie słońca i małe wiosłowe barkajole, które od stuleci przecinają wejście do portu. Jeśli strona internetowa mówi ci, że twój prom odpływa z nabrzeża miejskiego, jest nieaktualna.
Licz pół godziny na dotarcie do Gaženicy, a znacznie więcej z autem w sierpniu, bo kolejka przed rampą tworzy się dobrze przed odpłynięciem.
Ugljan: dwadzieścia minut i najłatwiejsza wyprawa

Ugljan to długa zielona wyspa naprzeciw miasta i oczywista pierwsza wyprawa. Jako pieszy przeprawa trwa około dwudziestu minut i kosztuje kilka euro, przez co jest tańsza niż obiad i najlepiej wykorzystanym dniem w Zadarze.
Wyspa to gaje oliwne, małe porty i droga biegnąca wzdłuż niej. Statki przybijają w Preko; nad nim stoi wenecka twierdza świętego Michała, do której idzie się pieszo albo jedzie krótko, z widokiem przez kanał kładącym ci cały półwysep przed oczami. Kali i Kukljica, dalej na południe, to robocze wsie rybackie dostarczające sporą część tego, co sprzedają miejskie restauracje rybne.
Weź rower, jeśli go masz; wyspa to nagradza, a prom przewozi go za grosze. Inaczej statki wita autobus, a taksówka na wyspie to mały lokalny interes, a nie postój.
Pašman i sztuczka z mostem
Pašman ciągnie się na południe od Ugljanu i jest z nim połączony mostem, i właśnie ten szczegół umyka. Promy do Tkonu na Pašmanie płyną bezpośrednio z Biogradu na południe od Zadaru, ale z miasta można też dotrzeć, przeprawiając się na Ugljan i jadąc autem albo rowerem w dół.
Jest spokojniejszy niż Ugljan i płytszy po stronie lądowej, z zatokami o piaszczystym dnie, które nagrzewają się wcześnie. Klasztor benedyktyński na wzgórzu Ćokovac nad Tkonem to jedyny element formalnego zwiedzania, a reszta wyspy to plaże, małe konoby i bardzo mały ruch.
Dugi otok: długa wyspa i Sakarun
Dugi otok znaczy długa wyspa, a dotarcie zajmuje około półtorej godziny. To ta ze zdjęć: Sakarun na północnym brzegu to długa płytka zatoka z jasnym piaskiem i wodą przybierającą nieprawdopodobny turkus, i uzasadnia wyprawę nawet w dniu, gdy reszta wyspy jest zamknięta.
Na południowym końcu zatoka Telašćica jest osobnym parkiem przyrody. Klify od strony morza opadają ponad sto pięćdziesiąt metrów, a za brzegiem leży Mir, słone jezioro cieplejsze od morza i pełne błota, po które ludzie przyjeżdżają. Większość ogląda Telašćicę w ramach kornackiego dnia na łodzi, a nie z promu, i to rozsądny sposób, by połączyć oba.
Wybranie się na własną rękę oznacza sprawdzenie rejsu powrotnego, zanim gdziekolwiek ruszysz. To nie jest wyspa ze statkiem co godzinę.
Iž, Rava, Molat i małe wyspy
Za trzema głównymi leżą małe zamieszkane wyspy: Iž, Rava, Molat, Silba, Olib, Premuda. Każda ma po kilkuset mieszkańców, sklep, kościół, ze dwie konoby i praktycznie żadnych aut. Silba zakazuje ich latem wprost.
Wycieczkami jednodniowymi nie są w żadnym wygodnym sensie, bo rozkłady zbudowano tak, by wyspiarze docierali do Zadaru i wracali, a nie po to, by goście robili odwrotnie. Są za to miejscem, w którym przez trzy dni nie robi się zupełnie nic, a to inne i całkiem dobre wakacje.
Kornaty: dzień, który robią wszyscy
Archipelag Kornatów jest powodem, dla którego większość gości w ogóle wsiada tu na statek. Osiemdziesiąt kilka nagich wapiennych wysp w parku narodowym, prawie bez gleby, bez słodkiej wody i ledwie z jakimkolwiek budynkiem: zdanie George'a Bernarda Shawa o bogach, którzy stworzyli je ze łez, gwiazd i tchnienia, cytuje się na każdej ulotce w mieście, a cytuje się dlatego, że ten krajobraz naprawdę nie wygląda jak nigdzie indziej.
Dzienne statki odpływają z Rivy i trwają dwanaście godzin, zwykle z Telašćicą po drodze, z obiadem na pokładzie i dwoma albo trzema postojami na kąpiel. Wstęp do parku jest zwykle wliczony w bilet, ale warto to potwierdzić, bo część operatorów liczy go osobno.
Pogoda decyduje o wszystkim. Przy silnej burzy wyprawa jest albo odwołana, albo nieprzyjemna, a dobrzy operatorzy odwołują. Rezerwacja przy ladzie agencji w mieście zamiast online ma tu realną przewagę: znają prognozę, wiedzą, które statki wypływają w jakich warunkach, i mogą przenieść cię na inny dzień.
Wycieczki i jednodniowe wypady z Zadara
Rejsy, wycieczki jednodniowe i bilety bez kolejki po mieście i wyspach, za pośrednictwem GetYourGuide.

Kornati and Telascica by Boat
Full day through the national park archipelago, with Telascica bay and swim stops.
Sprawdź dostępność
Kornati and Telascica With Lunch Aboard
The same Kornati and Telascica run, with lunch and drinks aboard rather than a packed sandwich.
Sprawdź dostępność
Dugi Otok, the Wreck and the Sea Tunnel
Half day to Dugi otok taking in the sunken ship and the sea tunnel, with time in the water.
Sprawdź dostępnośćWynajem własnej łodzi
Z patentem sternika dostajesz na dzień małą otwartą łódź i bliskie wyspy są twoje. Przy wszystkim bez skipera operatorzy żądają uprawnień i kaucji i nie wypuszczą cię, gdy wiatr się wzmoże, co jest znakiem dobrego, a nie złego operatora. Paliwo jest zwykle dodatkiem i liczone przy zwrocie.
Bez uprawnień wciąż możesz wynająć, ale ze skiperem, co kosztuje więcej i dokupuje lokalną wiedzę o tym, gdzie zakotwiczyć i którego kanału unikać. Za pierwszym razem na tej wodzie to dobrze wydane pieniądze.
Jak czytać chorwacki rozkład promów
Rozkłady wydaje się sezonowo, a zimowa obsługa jest naprawdę rzadka, więc sprawdzaj rejs na dzień, w którym płyniesz, a nie na tydzień wcześniej. Rejsy podane są według miejsca odpłynięcia, a nie według wyspy, co myli, gdy wyspa ma dwa porty.
Druga zasada mówi, by sprawdzić powrót, zanim zdecydujesz się na wyjazd. Kilka mniejszych wysp obsługują statki zbudowane wokół tego, by wyspiarze rano docierali do Zadaru, a po południu wracali do domu, i to dokładne przeciwieństwo tego, czego potrzebuje gość jednodniowy. Na tych trasach wycieczka wyglądająca na papierze na możliwą zostawia cię cztery godziny na nabrzeżu albo na noc we wsi z jednym pensjonatem.
Promy samochodowe i katamarany pasażerskie to osobne linie z osobnymi rozkładami. Katamaran jest szybszy i zabiera tylko pieszych; prom jest wolniejszy, tańszy i zabiera wszystko. Na Ugljan częsty prom jest i tak wyborem praktycznym.
Ile to mniej więcej kosztuje
Przeprawy pieszo na bliskie wyspy kosztują kilka euro w jedną stronę, co czyni je najtańszą rzeczą, jaką tu zrobisz. Zabranie auta kosztuje wielokrotność tego i latem wymaga czasu w kolejce. Całodniowa wyprawa na Kornaty z obiadem mieści się w zwykłej cenie wycieczki i zwykle obejmuje wstęp do parku narodowego, co warto potwierdzić, a nie zakładać.
Wynajem małej łodzi na dzień na własne uprawnienia leży pomiędzy, z paliwem jako dodatkiem liczonym przy zwrocie. Dzień ze skiperem kosztuje więcej niż jedno i drugie i przy pierwszym wyjściu na tę wodę jest właściwym wyborem, bo pieniądze kupują lokalną wiedzę o tym, gdzie zakotwiczyć i którego kanału unikać.
Co zabrać na dzień na łodzi
Wodę, więcej, niż myślisz, bo Kornaty jej nie mają, a statki sprzedają ją w cenach pokładowych. Ochronę przed słońcem, która trzyma się w wietrze: kapelusz, który odleci w pierwszym kanale, nie jest kapeluszem. Warstwę na powrót, bo temperatura na pokładzie o szóstej wieczorem nie ma nic wspólnego z tą w południe. Gotówkę na małe wyspy. I buty, które mogą zamoknąć, bo kilka postojów na kąpiel to zejścia po drabince do otwartej wody, a część lądowań odbywa się na surowym betonie.
Kto jest podatny na chorobę morską, niech weźmie coś przed wejściem na pokład, a nie po. Kanały między wyspami są zwykle gładkie; otwarty odcinek ku Kornatom nie zawsze.
Która wyprawa pasuje do którego dnia
Stabilna prognoza i cały wolny dzień to Kornaty. Pół dnia albo dzień z wiatrem to Ugljan publicznym promem, osłonięty, tani i odwoływany niemal nigdy. Dzień z małymi dziećmi to krótka przeprawa, a nie dwanaście godzin na pokładzie. A dzień, w którym zdjęcie znaczy dla ciebie więcej niż kąpiel, to Dugi otok i Sakarun, ze świadomością, że o długości pobytu tam decyduje rozkład, a nie twoja ochota.
Informacje praktyczne
Rozkłady zmieniają się między sezonem letnim a zimowym, a zimowa obsługa jest naprawdę rzadka. Sprawdzaj dzień, w którym płyniesz, a nie tydzień wcześniej.
Burza, suchy północno-wschodni wiatr schodzący tymi kanałami, może odwołać rejs całkowicie i wiosną oraz jesienią często to robi. W każdy plan zależny od statku wbuduj dzień zapasowy.
Weź gotówkę na małe wyspy. Weź wodę na wszystko w Kornatach, gdzie jej nie ma. A jeśli wjeżdżasz na prom wynajętym autem, zarezerwuj przeprawę, zamiast po prostu się zjawić: w sierpniu rampa się zapełnia, a następny rejs jest raczej godziny niż minuty dalej.





